Każdy start to kolejny rozdział sportowej historii.

Jeden weekend, a tak wiele sportowych emocji. Były wielkie emocje Mistrzostw Polski, były trudne momenty, niedosyt i doświadczenia, które zostaną na długo. Ale były też medale, rekordy i ogromna radość naszych młodszych zawodniczek.

Bo właśnie taki jest sport – każdy start dopisuje kolejny rozdział.

Wielki awans, marzenia, przygotowania, treningi i oczekiwanie na start wśród najlepszych zawodników w Polsce. Pięć naszych zawodniczek po znakomitym sezonie otrzymało możliwość rywalizacji na Mistrzostwach Polski. Sam udział w tym gronie był ogromnym wyróżnieniem i potwierdzeniem tego, jak wiele pracy wykonały w ostatnich miesiącach. Tym razem jednak sport napisał trochę inny scenariusz. Nie wszystko poszło tak, jak sobie wymarzyliśmy.

Nasza zawodniczka Jagoda Dzikowska w biegu na 300m bije swój rekord życiowy – to wspaniała wiadomość! Razem z innymi młodziczkami walczyła na bieżni, ze ścianą wiatru. Czy chciała by jeszcze lepiej pobiec? Pewnie, że by chciała, bo to bardzo ambitna dziewczyna. W biegach na 600 metrów zabrakło tego, do czego nasze dziewczyny przyzwyczaiły nas w poprzednich startach. Czasy były wyraźnie słabsze od ich rekordów i wyników osiąganych w sezonie. Co ciekawe, nie dotyczyło to tylko naszych zawodniczek. Faworytki, które przez cały sezon biegały zdecydowanie szybciej, również tego dnia nie pokazały pełni swoich możliwości. W pchnięciu kulą również nie udało się pokazać wszystkiego, co nasza zawodniczka prezentowała wcześniej. Kolejne próby nie układały się tak, jak powinny, ale walka była widoczna!

Bo Mistrzostwa Polski to nie jest zwykły start. To ogromne emocje, presja, tłum, oczekiwania i świadomość, że na sąsiednich torach biegną zawodniczki, z którymi do tej pory oglądało się wyniki w tabelach. Czasami głowa i emocje potrzebują chwili, żeby nauczyć się takiej rywalizacji. I być może właśnie tego doświadczenia nasze dziewczyny potrzebowały najbardziej. Nie chcemy jednak, aby ten jeden moment przesłonił całą drogę, którą nasze zawodniczki przeszły, aby znaleźć się w tym miejscu.

Nie zabrakło też trudnych i bardzo rozczarowujących momentów. Jedna z naszych zawodniczek, mimo wywalczonego wcześniej prawa startu, nie została dopuszczona do rywalizacji z powodu niespójności wynikającej z regulaminu. Decyzja ta była dla nas ogromnym zaskoczeniem i pozostawiła wiele pytań, wiele żalu i poczucia niesprawiedliwości wśród wszystkich naszych zawodniczek. Tym bardziej, że podobna sytuacja dotknęła również młodzików z innych klubów. 

I właśnie takie dni też są częścią sportu. Bo zawodnik nie jest sumą jednego wyniku. Jeden słabszy bieg nie odbiera miesięcy treningów. Jedna nieudana próba nie przekreśla wcześniejszych sukcesów. A jeden trudny start nie oznacza, że nagle przestało się być dobrym zawodnikiem. Czasem trzeba po prostu przeżyć taki dzień, wyciągnąć z niego doświadczenie i… wrócić na trening.

A w tym samym czasie… kilkaset kilometrów dalej…. Kiedy starsze koleżanki mierzyły się z emocjami Mistrzostw Polski, na warszawskim stadionie AWF swoje zawody rozgrywały nasze młodsze lekkoatletki podczas Małego Memoriału E.Lokajskiego . I tam pojawiło się wiele powodów do radości! 🥰

Nasze dziewczyny wywalczyły 3 medale.
ZŁOTO – w biegu na 300m U14- Hanna Batory z nowym rekordem życiowym 44,88 s.
BRĄZ – w pchnięciu kulą – Aniela Śniadoch – po raz pierwszy wystąpiła w tej konkurencji uzyskując 6,68m
BRĄZ – w sztafecie 4x100m w składzie (Wiktoria Dzikowska, Zofia Seroczyńska, Aniela Śniadoch, Hanna Batory) ,

Należy dodać, że świetnie poradziły sobie w nowych konkurencjach: Hania Batory w pchnięciu kulą – 4 miejsce – 6.02, Nina Jancik – bieg na 300m U12 – 4 miejsce – 51.93. Ponadto Zofia Seroczyńska i Zofia Ciepłowska z nowym rekordami życiowym w biegach odpowiednio na 100m i 300m. 

I to jest chyba piękne podsumowanie tego weekendu. Jedne dziewczyny właśnie uczą się, jak smakuje rywalizacja na największej scenie. Inne pokazują, że ich czas dopiero nadchodzi. Jedne wracają z niedosytem i myślą: „następnym razem będzie lepiej”. Inne wracają z medalami i zaczynają marzyć o tym, co będzie dalej.

I wszystkie są częścią tego samego UKS Filipides Teresin. ❤️

Dla naszych starszych zawodniczek ten start niech nie będzie końcem, ale kolejnym rozdziałem. Za rok znów będzie możliwość stanąć na starcie Mistrzostw Polski. Będzie kolejna szansa, kolejne doświadczenie i kolejna okazja, żeby pokazać, ile potrafią. A młodszym medalistkom mówimy: cieszcie się, bo właśnie piszecie swój własny początek tej historii. 🏆

Bo w sporcie nie zawsze wygrywa się wtedy, kiedy staje się na podium. Czasem wygrywa się wtedy, kiedy po trudnym dniu wraca się na trening i mówi: „Dobra. Pracujemy dalej”.

I właśnie tego naszym dziewczynom życzymy. To jeszcze nie koniec. To dopiero kolejny krok w waszym sportowym życiu. ❤️